Historie podRóżne

Z dziećmi na wakacjach

Dla każdego podróżnika moment, w którym pojawia się dziecko jest, bądź co bądź, dość stresujący. Plany wojaży niebezpiecznie przesuwają się w czasie. Ta bliżej nieokreślona przyszłość zaczyna być na tyle frustrująca, że w końcu postanawiamy wyjechać z naszym potomstwem na wczasy! No i tu zaczynają się schody!

Wyjazd z dzieckiem autokarem nie musi być wcale traumą. Tak naprawdę bardziej się przejmujemy i panikujemy, niż to jest warte. Przecież zawsze musi być pierwszy raz. Tak, jak nie histeryzowaliśmy przy pierwszym kroczku czy ząbku dziecka, tak nie ma co przeżywać jego pierwszej podróży. Nastawmy się pozytywnie i posłuchajmy kilku rad bardziej doświadczonych rodziców, jak przeżyć z dzieckiem podróż autokarem.

Najbardziej chyba przeraża każdego rodzica noc w autokarze. Czy dziecko nie będzie się męczyć, płakać, przeszkadzać innym? Otóż, to jest naprawdę najmniejszy problem, gdyż zwykle to rodzic nie może zasnąć z emocji, a dziecko w najlepsze sobie śpi. Nawet bez specjalnej zachęty i czytania po raz dziesiąty bajeczki o słoniku. Fajnie jest mieć ze sobą ulubioną poduszeczkę czy kocyk. Zawsze to „jak w domu”. Zdecydowanie pozwoli to zniwelować niepokój związany z nową sytuacją.

Jak już jesteśmy w temacie ulubionych rzeczy naszych smyków. Najważniejszym i wręcz niezbędnym gadżetem jest ulubiona lalka, miś lub kolekcja wyścigówek. Wielokrotnie rezydenci opowiadają historie, kiedy w trakcie sprzątania pokoju hotelowego razem z pościelą zostaje zabrana ukochana maskotka lub podusia i należy urządzić akcje poszukiwawczo –ratunkową dla zebry Ptysi lub psa Ciapka.

Zabawa z nimi na pewno pozwoli się nie nudzić w podróży. Oczywiście warto zabrać też książeczki, które albo będziemy mogli poczytać naszym pociechom lub starsze dzieci będą mogły same przenieść się w świat fantazji. Bardzo ciekawe może być czytanie Neli i jej podróżniczych przygód. Dziecko na pewno będzie się identyfikować z małoletnią podróżniczką. Będzie też samo z siebie bardzo dumne, bo przecież od teraz też jest wielkim odkrywcą nowych krain.

Jak sami zaangażujemy się w zabawę z dzieckiem też szybciej minie nam czas. Warto przewertować internet lub przypomnieć sobie zabawy z dzieciństwa. Proste łamigłówki czy gry słowne pozwolą fajnie wspólnie spędzić czas i jeszcze do tego wkręcić współpasażerów, którzy pewnie początkowo mogą być trochę niepewni czy sąsiedztwo kilkulatka to najlepsza opcja.
Każdą przerwę na toaletę warto wykorzystać żeby rozładować akumulatory energii jakie drzemią w naszym maluchu. Pobiegajmy, poćwiczmy, wymyślmy jakąś prostą zabawę żeby maluch mógł trochę się wyżyć.

W połowie drogi warto zrobić naszemu podróżnikowi niespodziankę. Miejmy przygotowany jakiś drobiazg np. nową zabawkę czy książeczkę. Będzie to nagroda za dobre zachowanie i kolejne godziny spokoju, gdyż na pewno coś nowego zajmie uwagę naszego dziecka. Taki prezent zmotywuje też je do dalszego wzorowego zachowania.

Wakacje oczami dziecka to czas przygód. Czasem oczywiste dla nas rzeczy są dla takiego brzdąca czymś zaskakującym, niezwykłym i nowym. Pierwsze spotkanie z żywą papugą to wydarzenie, którego koledzy w klasie będą mega zazdrościć. Wycieczka fakultatywna dla dziecka wcale nie musi być nudna. Uciekanie przed falami na zabytkowych murach Dubrownika to, jak walka z morskim potworem. A wizyta w Parku Archeologicznym w Butrincie to przecież spacer po prawdziwym starożytnym mieście, gdzie żyli Rzymianie i rycerze!

Wakacje z dzieckiem mogą być wielka przygodą zarówno dla nas – jak i dla dziecka. Może się okazać, że dzięki maluchowi uda nam się zobaczyć więcej. Poza tym na południu Europy dzieci są mile widziane wszędzie i nie będziemy musieli się ograniczać.