Historie podRóżne Konkurs

Moja Historia (pod)Różna – Podejrzany, bułgarski koperek

wallpaper_of_64_kinds_of_delicious_foods_by_benliau0227-d4tk2p6
Historia nadesłana przez:
Renata Olborska
Podejrzany, bułgarski koperek
Wracaliśmy z seniorskich wczasów w Bułgarii.
Na terenie Węgier nasz autokar został zatrzymany przez patrol Drogowej Służby Celnej. Zjechaliśmy na maleńki parking. Czterech postawnych, młodych celników w zielonych mundurach skontrolowało kierowców i dokumentację. Następnie kazali otworzyć luki bagażowe. Włożyli na ręce czarne rękawiczki no i zaczęło się. Jako pierwszy do kontroli trafił mój plecak. W Bułgarii znaleźliśmy sklep – hurtownię, gdzie za niewielkie pieniądze można było kupić przyprawy w kilogramowych paczkach. Nakupiliśmy tego sporo, bo to i z rodziną trzeba się podzielić i przyjaciół obdarować. Wtedy jednak celnik dobrał się do owych przypraw. Wyjmował, wąchał, dziurawił woreczki. Szczególnie zainteresował się woreczkiem z suszonym koperkiem. Niemiłosiernie go sponiewierał. Myślał że przewożę marihuanę. Kierowca, który stał koło niego tłumaczył, że to tylko przyprawy ale on chciał w koperku zobaczyć narkotyki.

W końcu odpuścił. W autokarze byli sami znajomi i ubaw ze mnie mieli setny. Następnie celnicy zabrali się za kontrole walizek. Czego szukali – nie wiem bo tylko wszystko z nich chaotycznie wyrzucali. Chyba chodziło im o zaakcentowanie własne wyższości nad nami. Kiedy odjechali, kierowcy powkładali to całe rozbebeszone pobojowisko do luków i pojechaliśmy na większy parking by uporządkować to co narozrabiali celnicy. Z moimi przyprawami miałam sporo problemów, tak że dopiero w domy zrobiłam prawdziwą selekcję. Jeżdżę na wczasy zagraniczne od wielu lat ale taką sytuację przeżyłam pierwszy raz. Wszystko jest dla ludzi i takie przeżycia widać też.

Ten tekst bierze udział w konkursie „Moje historie (pod)różne”. Jeśli chcesz podzielić się z nami swoją historią i wziąć udział w konkursie, prześlij ją na adres mojahistoria@funclub.pl. Regulamin konkursu.