Historie podRóżne Konkurs

Moja Historia (pod)Różna – Korcula

Korcula
Historia nadesłana przez:
ANIA ŚLIWIŃSKA
Korcula

Kiedy pierwszy raz odwiedziliśmy Makarską z Funclubem, wiedzieliśmy że będziemy tam wracać. Po raz trzeci przyjechaliśmy do Chorwacji z konkretnym zamiarem zaliczenia Mostaru i rejsu na Korculę.
Kiedy nadszedł dzień długo oczekiwanej wycieczki, pogoda nie rozpieszczała. Od rana na niebie czarne chmury a w perspektywie…deszcz i burza. Ale nic to… Pierwsza reakcja to…niestety Korcula przejdzie koło nosa.

Kiedy chcieliśmy wsiadać na Makarski Jadran okazało się że pewna grupa osób, w tym znajomi z Funclubowego turnusu, zastanawiają się czy płynąć. Bali się że będzie burza i może być niebezpiecznie. Troskliwa jak zawsze, Pani Agatka, kontaktowała się z nami i namawiała, abyśmy jednak zrezygnowali z rejsu, bowiem znała prognozę pogody na dany dzień. Znajomi radzili się nas czy płynąć czy nie, bardzo się wahali. Ale tak bardzo chciałam zobaczyć upragnioną Korcule, że nawet ulewa, pioruny i gromy nie będą mogły mi w tym przeszkodzić. Weszliśmy na pokad, znajomi dołączyli po chwili, mówiąc… niech się dzieje wola nieba. Spotkaliśmy na pokładzie młode, polskie małżeństwo w podróży poślubnej i sześcioosobową grupą, oprócz turystów innych narodowości, szczęśliwie zaliczyliśmy rejs na Korculę. Był deszcz, była burza, były pioruny, ale w miłym towarzystwie, nic nie przeszkadzało. Aby zadość uczynić, za rejs w niesprzyjających warunkach pogodowych, kapitan zalecił załodze serwowanie trunków również w drodze powrotnej a tańcom na stole nie było końca. Im więcej się lało z nieba, tym więcej się lało wina i rakiji. I jak tu nie kochać Chorwacji i Chorwatów.

Ten tekst bierze udział w konkursie „Moje historie (pod)różne”. Jeśli chcesz podzielić się z nami swoją historią i wziąć udział w konkursie, prześlij ją na adres mojahistoria@funclub.pl. Regulamin konkursu.