Historie podRóżne

Co się działo w Hiszpanii latem? – Kowalskiego sposób na złodzieja

Dominika Funclub

Buenos Dias Amigos!
Nazywam się Dominika Żarkowska. Od 8 lat zajmuję się naszymi gośćmi w Hiszpanii. Przez ten czas uzbierało się mnóstwo zabawnych anegdot, na które po każdym sezonie niecierpliwie czeka moja rodzina i znajomi.

Kowalskiego sposób na złodzieja
Jak wyjaśnić Kowalskiemu, który z uśmiechem, kamerą i dmuchanym materacem rozpoczyna pierwszy dzień urlopu, że każdy turystyczny kraj jest rajem dla złodziei? Nie pomagają prośby i ostrzeżenia oraz historie z poprzednich turnusów. Kowalski zabiera na plażę, spacer, czy wycieczkę wszystkie swoje karty: wędkarskie, rowerowe, graficzne, kredytowe oraz kartki z zapisanym pin-em, że nie wspomnę o prawie jazdy i dowodzie osobistym. A to wszystko wraz z banknotami euro ukryte jest w portfelu, który spoczywa głęboko w kieszeni spodenek zapinanej na suwak i guzik.
– Policja! – słychać okrzyki Kowalskiego wbiegającego do recepcji.
– To skandal, żeby tak oszukiwać na kwiatki! Kto to widział! Takie numery! Portfel wyciągnąłem tylko na sekundę!

Pan Kowalski w przypływie wakacyjnych emocji postanowił kupić kwiatka dla żony. Zrobił to oczywiście w sposób wakacyjny i niestandardowy wybierając kwiatek pochodzący od ulicznej cyganki. Na drugi dzień Pan Kowalski wyruszył dyskretnie na miasto, bez żony i plażowych gadżetów. Wrócił niebawem.
– Pani Dominiko! Ukradli mi papiery!
– Znowu?! Jakieś ważne dokumenty?
– Nieee! Zwykłe papiery, serwetki z restauracji, zwyczajne śmieci…
Pan Kowalski nie mogąc zapomnieć o krzywdzie, zapomniał o wakacjach i uknuł wyrafinowany plan. Kieszenie swoich spodni obficie wypchał papierami, po czym długo spacerował po mieście w celu sprowokowania i schwytania złodzieja na gorącym uczynku. Po kilku dniach przyznał mi się, że gdy był już bardzo blisko właściwego tropu, podszedł do niego uliczny sprzedawca piwka. Gdy Kowalski sięgnął do kieszeni przeżył szok. Fałszywe papiery zniknęły bez śladu.

ciąg dalszy już w poniedziałek:)