Historie podRóżne Podcast

#13 Historie (pod)Różne – Nowości w ofercie Hiszpania 2015 (rozmowa z Dominiką Żarkowską)

Valencia oceanarium

Moi sąsiedzi poinformowali mnie z rozbrajającym uśmiechem, że w tym roku chcą zwiedzić Hiszpanię 🙂 Desperados!!! – pomyślałam.


Prowadzący:
Marta Huk

Marta Huk
Bartosz Pussak

Bartosz Pussak

Goście:

Dominika Żarkowska

Dominika Żarkowska

Hiszpanii nie sposób zobaczyć jednorazowo, nie wystarczą nawet 3-4 wizyty. To jeden z największych krajów w Europie, 2 po Włoszech pod względem ilości zabytków z listy UNESCO (44), mający wszystkie atrybuty turystycznego raju… Od czego zacząć?

Każdego roku Hiszpanię odwiedza ok 60 mln ludzi, z czego 16 mln przyjeżdża do Katalonii, gdzie najchętniej spędza czas w Barcelonie i na Costa Brava. „Pełna wdzięku i piękniejsza od słońca, obdarzona magiczną mocą romantyczna królowa.” Tak śpiewał o Barcelonie hiszpański gitarzysta Peret w piosence, którą skomponował na Igrzyska Olimpijskie w 1982 r. Barcelona to najsilniejsza marka na hiszpańskim rynku. W wielu rankingach 10 TOP atrakcji Hiszpanii znajdziemy aż 3-4 barcelońskie perełki. Najczęściej odwiedzane atrakcje miasta to w kolejności: Sagrada Familia, stadion Camp Nou, Aquarium… Lista jest długa. Jak zwiedzać żeby niczego nie przegapić? Najlepiej kilka razy.

Każdy choć raz powinien zobaczyć Madryt, który jest oszałamiający. Zachwyci Was jego wielkomiejski charakter i ogromna ilość zieleni w centrum miasta. Gdy już tam będziecie, zróbcie wszystko by odwiedzić Toledo. Wtedy zrozumiecie słowa, które często padają z doświadczonych turystycznie ust: „Jeśli możesz spędzić w Hiszpanii tylko jeden dzień, udaj się do Toledo.” Potem wzorem hiszpańskiej królowej Izabeli II kierujcie się na północ kraju, do San Sebastian. Trudno wyobrazić sobie piękniejsze położenie miasta. Wciśnięte miedzy morze i góry przybrało niezwykły kształt… muszli. Stamtąd już prosta droga wzdłuż wybrzeża do Santiago de Compostela, w którym jest jedna z najbardziej magicznych świątyń pielgrzymkowych. Wciąż zostało jeszcze wiele do zobaczenia… Nie wolno zakończyć spotkań z Hiszpanią bez odwiedzenia Andaluzji. Cordoba, Sevilla i Grenada przeniosą Was w świat burzliwej historii i zabytków, których nie ma w całej Europie. Na murach Alhambry znajdziecie napis: „Nie ma większego nieszczęścia, niż być ślepcem w Grenadzie.” Potem zostają już tylko białe wioski „pueblos blancos” i niezwykle urokliwe miasteczka jak Nerja i Ronda, których wspomnienie i obraz zostają w pamięci na zawsze.

Na deser koniecznie Valencia. I nawet jeśli odpoczniesz przez chwilę, głód Hiszpanii i tak wróci któregoś lata 🙂

Do zobaczenia w Barcelonie 🙂 Może na początku, w środku lub na końcu drogi…